Spadkobiercy zmarłego komandytariusza mogą wyznaczyć, za zgodą innych uczestników spółki, jego następcę lub następców. Wówczas musi zostać wpłacona suma komandytowa, oddzielnie dla każdego nowego komandytariusza. Fakt ten musi zostać zgłoszony do Krajowego Rejestru Sądowego.W przypadku, gdy umrze lub ze spółki wystąpi komplementariusz, spółka nie może istnieć nadal. Jej trwanie w takich przypadkach zapewnia odpowiedni zapis w umowie spółki. Wówczas uchwałą pozostałych członków spółki, jej trwanie zostaje przedłużone. Procedura ta musi zostać podjęta niezwłocznie po zaistnieniu faktu śmierci lub wystąpienia komplementariusza. Jeśli tak się nie stanie, jego spadkobiercy, wierzyciele etc., mają prawo zażądać od pozostałych uczestników, przeprowadzenia likwidacji spółki komandytowej. Uchwała o dalszym trwaniu spółki będzie bezzasadna, gdy umowa spółki nie przewiduje dalszego jej trwania w takich przypadkach.Zawsze, bez względu na zapisy umowy, w spółce komandytowej musi zostać przynajmniej jeden komandytariusz i jeden komplementariusz. Spółka komandytowa z roku na rok, staje się coraz popularniejszą formą prowadzenia działalności gospodarczej. Dzieje się tak szczególnie ze względu na preferencyjną możliwość wybrania liniowego 19-procentowego podatku.Najkorzystniejszą formą prowadzenia takiej działalności jest na przykład, gdy komandytariuszem będzie osoba fizyczna a komplementariuszem, założona przez tą samą osobę fizyczną, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Wówczas jako komandytariusz, osoba ta wnosi do spółki niską sumę komandytową, odpowiadać będzie majątkiem spółki z o.o. oraz niewielką sumą komandytową. Oczywiście majątek spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, również może być niski. Jednocześnie taka osoba płaci jedynie 19 procentowy podatek dochodowy, a nie tak jak uczestnicy innych rodzajów spółek – 19 procentowy podatek CIT, oraz 19 procentowy podatek od dywidendy, czyli zysków spółki. Dla kogo taka forma spółki będzie najkorzystniejsza? Przede wszystkim, dla osób wykonujących wolne zawody: lekarzy, architektów, weterynarzy, dziennikarzy.